RANDKA Z MILIONEREM, PODZIEL SIĘ SWOJĄ RANDKĄ

Randkuj z milionerami i wygrywaj!
Opisz swoją historię i wygraj
WYCIECZKĘ DO PARYŻA

Nie ma na świecie romantyczniejszego miasta niż Paryż. Wyjątkowy, piekny romantyczny. Odwiedź wraz z ukochanym to wyjątkowe miejsce. Odkryj wszystkie uroki PARYŻA

Aby wziąść udział w konkursie wystarczy w terminie między 1.07.2017 a 1.09.2018 opisać jak poznałaś ukochaną osobą dzięki portalowi randkazmilionerem.pl!

Wszystkie historie będą publikowane na portalu i to wy Drodzy Użytkownicy wyłonicie zwycięzce.

Chociaż portal Randka z Milionerem funkcjonuje od niedawna, to już teraz jesteśmy świadkami romantycznych połączeń. Wasze historie napływają do nas każdego dnia a my cieszymy się, że możemy sprostać waszym oczekiwaniom. Dziękujemy za wszystkie podesłane maile w których dzielicie się z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Wybraliśmy najciekawsze z nich abyście i wy uwierzyli, że możecie znaleźć to czego szukacie jeśli tylko wiecie czego chcecie. Wasze historie wysyłajcie na kontakt@randkazmilionerem.pl Prosimy o autentyczne historię, zapewniamy 100% dyskrecję oraz anonimowość.

Magdalena i Tomasz, bajkowa miłość

Portal Randka z milionerem był portalem randkowym raczej założonym z nudy, nie spodziewałam się, że mogę poznać tam kogoś, kto poruszy moje serce. Oglądając liczne profile natrafiłam na Tomasza. Brak zdjęcia na profilu nie był w żaden sposób zachęcający jednak obszerny opis o jego zainteresowaniach skłonił mnie do napisania wiadomości prywatnej. Nie zawiodłam się. Opis w pełni oddawał jego osobę. Już na wstępie dowiedziałam się, jaką lubi kuchnie, czego tutaj szuka, jakiej słucha muzyki oraz, że lubi naturę oraz czarno białe filmy. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Nie szukałem przelotnej znajomości, Magda zaskoczyła mnie swoją błyskotliwością oraz, jak na swój wiek, zainteresowaniami. Od razu poprosiłem ją o numer telefonu i nim się obejrzeliśmy, przegadaliśmy całą noc. Mimo że byłem w tamtym czasie w Berlinie czekając na zakończenie dużego projektu, wsiadłem w samolot i przyleciałem prosto do Warszawy. Widziałem wiele pięknych kobiet lecz ta skradła moje serce i umysł. Tak jakby czekała na mnie od zawsze. Nie trudno zgadnąć, że jestem romantykiem, porwałem ją na kawę oraz ciasto czekoladowe i postanowiłem nie pozwolić jej uciec. Randka skończyła się dopiero następnego dnia a para długo nie mogła rozstać się na lotnisku. Samolot do Berlina odleciał tego popołudnia z dodatkowym pasażerem. Magda została w Berlinie na cały tydzień, zaledwie po trzech miesiącach, po zakończeniu wszystkich zagranicznych spraw para kupiła dom pod Warszawą. Czy to strach przed samotnością? Czy to prawdziwa miłość? Minęło pół roku odkąd zamieszkali razem a wciąż są szczęśliwi jak w momencie pierwszego spotkania.

Izabela - randka marzeń

Poznałam Arkadiusza, gdy pewnego wieczoru przy lampce wina przeglądałam portal randkowy randka z milionerem. Nie ukrywam, że marzyła mi się randka z milionerem, taka z prawdziwego zdarzenia. Pisałam z wieloma mężczyznami lecz zwykle byli po prostu napaleni lub nie konkretni a mi marzył się prawdziwy AS. Pisało do mnie wielu mężczyzn ale tego wieczoru moją uwagę przykuła obszerna wiadomość od mężczyzny z bardzo schludnym zdjęciem profilowym. Stał na nim w garniturze w pięknym salonie. Był przystojny i miał zaledwie 36 lat. Całej treści wiadomości nie zdradzę :P jednak jej celem było jedno: spotkanie. Nie chodziło o żadne sugerdaters, chciał miło spędzić czas z piękną kobietą. Do spotkania nie doszło od razu, przez kilka dni wymienialiśmy się sporadycznie wiadomościami. Znał się na wielu rzeczach, imponował mi niemal na każdym kroku. Już wtedy wiedziałam, że to nie żadne SugarDaters. Nasze spotkanie było zaplanowane na cały weekend. Pierwszy raz spotkaliśmy się na lotnisku i chociaż stres oraz podniecenie przed lotem do innego kraju pożerały moje myśli, to na jego widok przestałam myśleć o czymkolwiek. Tak właśnie wyobrażałam sobie prawdziwego mężczyznę. Lecieliśmy do Paryża, myślałam, że jest to bardzo oklepane a wręcz tandetne ale przy nim nawet picie szampana i jedzenie truskawek wydawało się wyjątkowe. Ze wstydem musze napisać, że przez cały weekend nie mogłam wypuścić go z łóżka. Moje bycie sugarbaby zamieniło się w romantyczny wyjazd we dwoje. Przez 48 godzin czułam się jak na randce. Zapomniałam, że jesteśmy sobie obcy, że zaraz wrócę do domu, liczyło się tylko to, że to był NASZ czas, czułam się bezpiecznie. Do domu odwiózł mnie jego szofer, nie żegnaliśmy się długo na lotnisku, niemal ze sobą nie rozmawialiśmy… oboje wróciliśmy do swoich wszechświatów. Nie żałuję tego weekendu, Arkadiusz więcej się nie odezwał a ja nie nalegałam. Nie obchodziło mnie czy miał żonę, czy nie szukał nikogo na stałe, postanowiłam jedynie zachować to wspaniałe wspomnienie i do tej pory jestem otwarta na nowe możliwości. Na profilu przekornie wpisałam sobie nawet, że szukam bogatego sponsora

Anonimowi Kochankowie

K poznała Pana A przez nasz portal: Randka Z Milionerem. W wiadomości prosi o anonimowość oraz nie zgadza się na rozmowę telefoniczną. Pisze nam: A pisał jedynie, że szuka pięknej kobiety do wspólnych podróży. Na zdjęciach był atrakcyjny lecz dużo starszy ode mnie. Nie miałam żadnego pomysłu na tą znajomość. Wymieniliśmy się numerami telefonu i po kilku dniach ustaliliśmy termin spotkania. Przed randką pisaliśmy dość rzadko ponieważ A był bardzo zajęty. Wiedziałam tylko, że prowadzi własną firmę i chce zabrać mnie gdzieś pod miasto. Bardzo stresowałam się spotkaniem więc o wszystkim poinformowałam moją przyjaciółkę. Podałam jej numer telefonu A, wszystkie informacje o nim oraz o miejscu w które mnie zabierze. Na wszelski wypadek dałam jej również login oraz hasło do mojego konta na portalu Randka Z Milionerem na którym poznałam Pana A. Bogaty sponsor w rzeczywistości nie jest w cale straszny. Okazało się, że A jest ode mnie dużo starszy lecz był zadbany, uprzejmy i wyrozumiały co od razu sprawiło, że go polubiłam. W aucie spędziliśmy coś około dwóch godzin podczas których zdążyliśmy się poznać oraz wyluzować. Na miejscu zjedliśmy obiad w bardzo ładnej restauracji a potem czekał na nas szampan i apartament. Był czuły i kochany. Widać było, że brakuje mu po prostu bliskości. Bardzo długo opowiadał mi o swojej pracy oraz znajomych i dopiero po pierwszym kieliszku szampana zaczęliśmy się śmiać a świat pozostał za drzwiami. Dla nas obojga był to miły wyjazd. Po powrocie okazało się, że moja przyjaciółka skorzystała z mojego konta aby umówić się z kimś na randkę. Nie na spotkanie sponsorowane a prawdziwą randkę jako kandydatk żona dla milionera. Gdy wchodziłam do domu po podróży, rozmawiała z nim przez telefon. Z panem A spotykam się do tej pory i łączy nas serdeczna przyjaźń z bonusem.

Dominik i Milena

Poznałem Milenę około roku temu w cukierni. Prowadziła ze mną bardzo ciekawą rozmowę gdy staliśmy w kolejce. Niestety, została obsłużona pierwsza a gdy ja zrobiłem zakupy jej już nie było. Myślałem o niej przez długi czas i wypatrywałem jej złotych włosów na ulicy. Dawno nikogo tak niezwykłego nie poznałem po prostu kupując chleb. Gdy moim oczom ukazał się portal randkowy randka z milionerem nigdy nie spodziewałem się jej tam spotkać. Pisałem z wieloma kobietami, z wieloma się spotkałem ale dopiero ona skradła moje serce jeszcze zanim wysłała mi swoje zdjęcie. Randka z tak piękną kobietą była dla mnie wspaniałym zwieńczeniem posiadania konta na portalu randkowym. Założyłem go dla zabawy, aby zrelaksować się po pracy oraz poznać kogoś nowego... nigdy nie sądziłem, że internet będzie pośrednikiem prawdziwej miłości. Teraz mieszkam z Mileną, jesteśmy parą już od pół roku i planuje zaręczyny. Więc Ciiii...

Judyta i Karol

Na portalu randka z milionerem zarejestrowałam się razem z przyjaciółką dla zabawy. Nie chodziło o sugardaters jednak przeszukując oferty towarzyskie zauważyłyśmy, że głownie takie figurują na tej stronie. Moja przyjaciółką śmiała się z nich i szybko zrezygnowała z odwiedzania tego portalu randkowego a ja potajemnie postanowiłam umówić się z kimś. Byłam bardzo ciekawa jak takie spotkanie wygląda. Tak poznałam Karola. Powiedziałam mu prawdę, że jestem tu z ciekawości i chciała bym się spotkać jednak nigdy nie brałam udziału w takim spotkaniu. Był bardzo miły i nie śmiał się ze mnie. Spokojnie wytłumaczył mi, że nie chodzi mu o sugardates i ze chętnie się spotka a także nie będzie miał żalu jeśli podczas spotkania jednak postanowię zrezygnować. Umówiliśmy się w restauracji na kawę aby poznać się i porozmawiać. Wcześniej wymieniliśmy się zdjęciami jednak na żywo i tak byłam zaskoczona. Był dużo starszy ale zadbany i wysportowany, zaskoczyło mnie, ze pomimo wieku czuje do niego pociąg. Spotkanie skończyło się przed restauracja ale od razu napisał mi smsa ze jestem piękniejsza niż na zdjęciach i ma nadzieje, ze zdecyduje się na następne spotkanie Owo następne spotkanie odbyło się u niego w domu. Było wino, była kolacja a potem długie pocałunki. Nie żałowałam wracając nad ranem lekko chwiejnym krokiem. Dopiero w domu zorientowałam się ze w mojej torebce luźno wsadzone było kilka banknotów 100 zlotowych. Gdy go o to spytałam powiedział, że on chętnie na następnym spotkaniu zobaczy mnie w seksownej bieliźnie... i zobaczył, chwile po tym jak wręczył mi pięknie zapakowane perfumy. Spotykamy się do tej pory. Nie zawsze konsumujemy znajomość, jesteśmy przyjaciółmi i pomagamy sobie nawzajem

Historia Ani

Nie wiem, czy moja historia będzie chociaż trochę ciekawa ale chciałam nadać jej jedynie charakter pouczający. Wszystko zaczęło się od zwykłego przeglądania ogłoszeń towarzyskich. Gdy trafiłam na portal randkowy randka z milionerem oczywiście skusiłam się aby założyć konto chociaż jeszcze nie wiedziałam czy warto. Pisało do mnie wielu mężczyzn a ja po prostu nie wiedziałam czego chce. Na początku oburzały mnie oferty spotkań typu SugarDate i było to dla mnie upokarzające. Nigdy nawet nie myślałam o byciu SugarBaby a szukanie SugarDaddy było trochę dziwne. Sama posiadałam aktywa oraz oszczędności warte więcej niż posiadłości zwykłych ziemian :D dlatego właśnie szukam bogatego męża, abym mężczyzna nie czuł się źle, gdy kobietę stać na dużo więcej niż jego. Portal randka z milionerem nie jest portalem jak każdy inny, można tu mimo wszystko znaleźć miłość. Portal ten dał mi wiele możliwości oraz mile spędzonych wieczorów jednak przeszkadza mi fakt, że mężczyźni głównie starają się na nim znaleźć swoją SugarBaby. Czas aby Panowie zrozumieli, że nie każda kobieta chce dostawać takie wiadomości dlatego proponuję aby każda kobieta, która szuka tutaj, miłości tak jak ja szukałam, napisała na swoim profilu szukam bogatego męża, nie na SugarDaters albo nie szukam bogatego sponsora. z pozdrowieniami dla wszystkich czytelników Ania

Alicja i Radek

To było jakoś na początku marca gdy w moim życiu pojawił się portal randkowy randka z milionerem. Randki z bogatymi mężczyznami były elementem mojego życia. Zawsze chętnie poznam bogatego mężczyznę tym bardziej, że sama nie cierpię na brak pieniędzy. Randki dla bogatych są niestety rzadkością chociaż jest na nie zapotrzebowanie. Nie wstydzę się tego, że szukam bogatego partnera ale ciężko robi się to na ogólnodostępnych portalach czy to randkowych czy społecznościowych. Radka poznałam bardzo szybko i korzystając z rad z portalu randka dla milionera szybko poznałam się na nim. Bez wątpienia był to mężczyzna z klasą, wart grzechu.... nie wiem czy zostanę z nim na wieki, na razie układa nam się dobrze ale wiem, że w razie czego wiem gdzie szukać dalej :)

Iwona

Jestem raczej specyficzną osobą i zawsze liczyły się dla mnie głównie pieniądze, sama zarabiam miesięcznie całkiem niezłą sumkę z racji czego nie zdziwicie się, że szukam bogatego męża. Szukam bogatego mężczyzny aby spełnić nasze wspólne marzenia za wspólne pieniądze, nie jestem sugarbaby ani nie szukam sugardaddy, chcę zwykłego mężczyznę, który jest gotowy na kroczenie przez życie z dorosłą kobietą, na podróże po świecie i bankiety. Niestety wielu mężczyzn na portalu jedynie udaje majętnych i nie jest w stanie zapewnić mi tego czego oczekuję i w tym momencie pojawił się Miłosz. On również szukał już niemal desperacko prawdziwej kobiety i portal randkowy dla bogatych użytkowników wydał mu się idealny do poszukiwań tak jak mi. Przykro mi drogie Panie ale ten użytkownik został już zarezerwowany <3 w kwietniu wyruszamy we wspólną podróż do Dubaju i planujemy już coś więcej.

Paweł

Wylądowałem w zupełnie obcym mieście, tak wygląda życie pełne delegacji a że tym razem klient zmienił termin spotkania na następny tydzień miałem masę wolnego czasu. Odpaliłem portal randkowy, który polecił mi mój przyjaciel i ustaliłem wyszukiwanie na kilka kilometrów. Piękne i bogaci to idealne połączenie, które zawsze się sprawdza. Bycie Sugardaddy wiąże się z wieloma nieprzyjemnymi aspektami dlatego to nie było coś czego szukałem tym bardziej, że mimo wszystko chciał bym pozać kobietę na dłużej a nie jedynie Sugarbaby na ulotne chwilę. Sugardaters nie wchodziło w grę więc postanowiłem poszukać kobiety na tym samym stopniu społecznym na którym sam się znajduję i wtedy trafiłem na portal randka z milionerem. Zdecydowanie nie chodziło tutaj o żadne Sugardaters. Kobiety na tym portalu same nie potrzebują pieniędzy ani właśnie pieniężnego okazywania im swojego zaangażowania. W końcu poznawałem prawdziwe, silne i piękne kobiety, które wiedziały czego chcą i jak to wziąć od życia. D

Marlena

Wszystko zaczęło się od bardzo przykrego okresu w moim życiu z którego otrzepywałam się przez ponad rok. Po tym czasie stwierdziłam, że czas coś zmienić i zacząć szukać rozwiązań. Założyłam konto na portalu randkowym randka z milionerem bo pomyślałam, że randki z bogatymi mężczyznami mogą coś zmienić. Nie chciałam żeby odzywał się do mnie bogaty sponsor i zaproponował coś, co w stylu sugardate i żadne ze mnie żona dla milionera. Na profilu napisałam, że nie szukam sponsora ale poznam bogatego. Tak zaczęło się całe moje dotychczasowe życie. Mężczyźni, którzy osiągnęli pewien poziom w życiu inaczej patrzą na pewne sprawy. Są bardziej wyrozumiali.

Artur

Zawsze zastanawiałem się kim są kobiety, które piszą prosto z mostu poznam milionera. Z czystej ciekawości zacząłem korespondencję z pewną dziewczyną, która właśnie taką informację zamieściła na swoim profilu. Okazało się, że jest niesamowicie sympatyczna oraz inteligentna więc do końca nie zdradziłem jej, że moje intencję wobec niej były czysto naukowe. Po kilku dniach spotkaliśmy się w restauracji i... SZOK! Dziewczyna była po prostu dziana. Za kolację zapłaciliśmy po połowie chociaż nalegałem, że sam ureguluje rachunek. Nie miałem nawet okazji pochwalić się nowym samochodem ponieważ sama przyjechała niezłą bryką :D. Jeśli jesteś dziewczyną taką jak ona to faktycznie poznaj milionera bo zwykły śmiertelnik nie będzie w stanie dotrzymać Ci kroku. Jednak randki dla bogatych ludzi są o wiele trudniejsze, bardzo wdzięczny jestem za takie ułatwienie sprawy, jakie daje ten portal i obiecuję, że już nigdy nie będę brał rzeczy za takie, jakie wydaje mi się, że są.